Etiuda.

siedzę i siedzę i nie mam co robić. więc postanowiłem sobie coś napisać. w głośnikach Sergio Mendes i spółka. przed chwilą było niemieckie techenko.

byłem w Niemczech. stwierdziłem, że jednek jesteśny narodem trochę głupim i ja tu nie stanowie wyjątku.

teraz leci New Romanic w wykonaniu Alphaville. też Niemcy, kurwa mać.

nie, jednak Stonesi górą.

byłem na Etiudzie. to ostatnie chwile tego “terminalu”, za to chwile niezapomniane. myślałem, że takie widoki to tylko w Ł-kach. właśnie, Ł-ki. jak nie mam o czym pisać, to piszę o KMŁ. bo najłatwiej się kopię leżącego. podobno bankrutują, raar.

jeszcze tylko chwila, jeszcze moment

już za chwilę dzień się rozpocznie POM-em

powolnym objazdem miasta znaczy się

lecz nie z lansu, ale z konieczności

głowa ponownie boli mnie

te przejazdy nie służą zdrowotności

wlokę się z żółwia prędkością

i rozmyślam nad boskością

narodowego przewoźnika

miasta, ba, aglomeracji Łomianek

kolejny zimny ranek

Ł-ki są super – kto nie wierzy, niech zmyka

do diabła – płonąć w ogniu gorącym

ja tymczasem postoje w tłoku inspirującym.

Odpowiedzi: 2 do “Etiuda.”

  1. To022 mówi:

    Musisz mnie kiedyś przewieźć jeszcze raz ełką. A z Etiudy też leciałem w wakacje do Niemiec. Ale wtedy nie byłem jeszcze taki krytyczny.

  2. mikeed1 mówi:

    bardzo chętnie. KMŁ będzie zaszczycone.
    ja też z wiekiem robie się coraz bardziej krytyczny. strach pomyśleć, co będzie na starość.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.